Wiosenne klenie i jazie cz. 1 - Jaką wędkę wybrać?

2021-04-07
Wiosenne klenie i jazie cz. 1 - Jaką wędkę wybrać?

Pewnie myślisz, że znajdziesz w tym artykule receptę na złowienie wiosennego klenia, czy jazia. Otóż nie, ale na pewno dowiesz się jaki sprzęt powinieneś posiadać, aby ułatwić sobie osiągnięcie tego celu. Postaram się przybliżyć patenty, które będą pomocne podczas przygotowań do wiosennych wędrówek ze spinningiem. W tej części artykułu skupimy się na wędkach do połowu wiosennych kleni i jazi. W kolejnych częściach postaram się przybliżyć także kołowrotki, linki, przynęty, ale nie tylko. Będzie także o "gadżetach", które nie są niezbędne, ale skutecznie pomagają zarówno w zorganizowaniu się jak i samym łowieniu. Zapraszam zatem na serię artykułów, które pomogą Ci w doborze sprzętu na wiosenne klenie i jazie.

Czym się kierować wybierając wędkę na klenie?

Tak jak wspomniałem powyżej, w tej części skupię się na wędkach. Moim zdaniem to właśnie dobrze dobrana wędka jest podstawą podczas kleniowo-jaziowych wędrówek i to ona może nam skutecznie pomóc w wielu aspektach łowienia. Począwszy od dalekiego i precyzyjnego rzucania, przez prowadzenie przynęty , na holu ryby kończąc. Moja podstawowa zasada, którą kieruje się od wielu lat jest bardzo prosta - Im dłuższa, tym lepsza. No dobra, może trochę przesadziłem, nie będę Cię namawiał do używania wędek rodem z wędkarstwa matchowego o długości 4,20 m, ale krótkie wykałaczki też odradzam i już spieszę wytłumaczyć dlaczego. Zacznijmy od tego, że nie mam styczności z wędkarstwem i sprzętem od wczoraj, co za tym idzie wiem, że coraz więcej firm promuje łowienie krótkimi kijami. W pewnym sensie nie ma w tym nic złego, a tak szczerze mówiąc, to ta "amerykańska" moda dopadła także mnie.  Nie widzę bowiem przeszkód w łowieniu krótkim kijem np. okoni czy pstrągów na małej leśnej rzeczce. Kijek około 2m jest lżejszy, ma krótszy dolnik, jest często dużo bardziej funkcjonalny. Podczas łowienia wymienionych wyżej gatunków ma to sporo plusów. Łowienie wiosennych kleni i jazi to jednak moim zdaniem całkiem inna historia. Postaram się przybliżyć argumenty przemawiające za stosowaniem dłuższych wędzisk.

Po pierwsze, wiosna to czas kiedy bardzo często stan wód jest podniesiony. Jest to spowodowane roztapiającym się śniegiem, często też obfitymi o tej porze roku opadami deszczu. Nie musi to wcale oznaczać, że nie da się łowić, wręcz przeciwnie. O ile tylko woda nie jest wielką, brudną pośniegówą lub nie mamy stanu powodziowego, możemy bardzo fajnie połowić, a ryby będą czasami nawet łatwiejsze do złowienia niż podczas niżówki. Jest tak dlatego, że ryby w takiej sytuacji bardzo chętnie zbliżają się do zalanych traw, gdzie może czekać na nie więcej pożywienia niż w głównym nurcie. Wynika to z faktu, że woda w takich miejscach jest często o wiele spokojniejsza, a więc mniejsze gatunki ryb przebywają w przybrzeżnych wolniakach, gdzie nie muszą się zmagać z głównym nurtem, a to nie lada gradka dla naszych drapieżników. Podobnie sytuacja ma się z żabami, które wpadają do wody przy brzegu, a nie na środku ;) Dlatego podczas wiosennego kleniowania bardzo ważne jest sumienne obławianie przybrzeżnych partii rzeki. 

Zalane trawy to miejsce, które chętnie odwiedzają wiosną klenie i jazie

W skutecznym obławianiu miejsc wzdłuż brzegu pomoże nam długa wędka i to nie jest żadna teoria, to po prostu fakt. Żebyśmy mieli jasność, oczywiście kijkiem przykładowo 210 cm też damy rade, tylko po co? Takie łowienie niesie za sobą duże wymagania, musielibyśmy wówczas podejść maksymalnie blisko brzegu, często wręcz się wychylać lub wchodzić do wody, która jak już ustaliliśmy jest często podniesiona i zalewa brzegi. Nie ma to najmniejszego sensu. Długa wędka natomiast pozwoli nam spokojnie prowadzić woblera czy inną przynętę wzdłuż brzegu bez obawy, że ta za chwilę zaparkuje w trawach. Po prostu dłuższy kij pozwoli nam na tyle odstawić od brzegu przynętę, żeby cały czas kontrolować jej tor. Druga bardzo istotna sprawa to zasięg rzutu. Choć z fizyki w szkole średniej byłem bardzo przeciętny, to nie trzeba mieć dyplomu z tej dziedziny nauki, żeby wiedzieć, że dłuższy kij, to większa katapulta, a co za tym idzie możliwość osiągania dalszych odległości podczas rzucania. Kolejna istotna sprawa to sama konstrukcja dłuższych blanków. Producenci wędek doskonale znają się na swojej robocie i wędki dedykowane do łowienia "naszych" gatunków często charakteryzują się nieco wolniejszą akcją. Dlaczego wolniejszą? Z dwóch powodów. Po pierwsze po to, aby blank załadował się przy możliwie jak najmniejszym obciążeniu, bo przecież nasze woblerki potrafią ważyć nawet 1g. Postaram się opisać to bardziej obrazowo. Wyobraź sobie wierzbową gałązkę i kij od szczotki. Na końcu jednego i drugiego "kija" kładziemy lekki przedmiot, a następnie naciągamy jak byśmy chcieli strzelić z procy. Już chyba wiesz jaki będzie efekt. Wierzbowa witka się nagnie i w momencie gdy ją puścisz wystrzeli nasz przedmiot na daną odległość, a kij od szczotki? Chyba już nie będę dalej opisywał ;)

Długa wędka jest bardzo pomocna przy zalanych trawach

Po drugie łatwość holu. Duża ryba lubi sobie pochodzić tu i ówdzie w trakcie holu i niejednokrotnie to właśnie dłuższy kij pozwoli nam skutecznie odciągnąć ją np. od przybrzeżnych krzaków czy zalanych traw, spod których wzięła. Drugim aspektem po części długości, a po części też wspomnianej wolniejszej akcji jest trzymanie ryby. Taki kij będzie lepiej amortyzował odjazdy i pomoże zniwelować utratę ryby. Oczywiście ma to też mały minus w postaci trudniejszego podebrania krótkim podbierakiem, ale nie jest to, aż tak trudne, żeby mogło przekreślić korzyści. Na koniec warto byłoby napisać co rozumiem pod pojęciem długi kij? Otóż w moim przypadku jest to wędka między 270 a 305cm. Oczywiście znam zwolenników wędek jeszcze dłuższych, ale moim zdaniem przedział, o którym wspomniałem jest wystraczający i pozwoli nam komfortowo łowić te piękne białe drapieżniki. 

Jaka wędka na klenia?

Podam Ci poniżej kilka przykładów wędek z różnych pólek cenowych, które moim zdaniem doskonale spiszą się podczas łowienia wiosennych, a tak naprawdę nie tylko wiosennych kleni i jazi.

1. Mikado Noctis 290cm/ 3-15g. Wędka, która jest stosunkowo mało znana miłośnikom łowienia drapieżnego białorybu, a szkoda, bo nadaje się ona do tego idealnie. Określiłbym ją jako "mocną" kleniówkę, dzięki czemu będziemy mogli komfortowo połowić nią na większej rzece, a także być bezpiecznym podczas przyłowu brzany czy bolenia. Kij ten mimo tego, że jest nieco mocniejszy spokojnie powinien sobie poradzić z rzucaniem woblerkami +/- 3cm. Może nie będzie idealny do miotania jednogramowych pestek, ale mimo wszystko zasługuje na uwagę. Posiada duży zapas mocy w dolnej części, który przyda się podczas holu większych okazów.

2. Mikado Chubster 305cm/ 3-15g. Chubster jak sama nazwa wskazuje, to kij stworzony do łowienia kleni. Jest mi on szczególnie bliski ponieważ pracując kilka lat temu w Mikado brałem czynny udział w projektowaniu tej wędki. Co prawda osobiście jestem większym fanem modelu o długości 275 i cw 2-12g, ale niestety ten model został już wycofany :( Model 305cm, to również świetna kleniówka, choć ma jeden mankament. Jest trochę za ciężko uzbrojona i przy tej długości trzeba użyć stosunkowo ciężkiego kołowrotka, żeby ją wyważyć. Już teraz wiem, jakbym to poprawił, ale było, minęło ;) Tak czy siak sam kij sprawuje się bardzo dobrze, rzuca komfortowo przynęty w opisanym zakresie i spokojnie radzi sobie z przyłowami większych ryb. Znam wędkarzy, którzy celowo wybierali go jako wędkę na mniejsze i średnie brzany.

3. DAM Microflex 270cm do 7g, 10g i 15g. Nie przypadkowo wymieniam tutaj 3 kije, bo na swój sposób każdy z nich będzie dobry do łowienia kleni i jazi. Najlżejszy będzie super szczególnie do łowienia jazi, które gustują w najmniejszych woblerkach czy blaszkach obrotowych. Średni do 10g będzie zdecydowanie najbardziej uniwersalny i pozwoli nam w miarę komfortowo łowić większością przynęt kleniowych. Najmocniejszy do 15g to już waga ciężka (jeżeli można tak powiedzieć o kleniówce ;)), która będzie dobrym kijem do łowienia w większych rzekach i nieco większymi, a także stawiającymi większy opór woblerkami.  Są to wędki, które przy swojej długości są bardzo lekkie. Charakteryzują się spolegliwą akcją w górnej części i nieco sztywniejszym dolnikiem, ale w ogólnym rozrachunku nie przeszkadza to bardzo w osiąganiu zadowalających wyników rzutowych.

4. Savage Gear Parabellum CCS 279cm/5-18g. Na tę chwilę mój osobisty faworyt. Po pierwsze niech nie zmyli was opis. Jest on strasznie chybiony. Wędka w dolnym zakresie rzuca w pełnym komforcie nawet 1.5 gramowe woblerki, co sprawia, że jest idealna do wczesnowiosennego łowienia na wszelkiego rodzaju "pestki", ale także większe woblery czy blaszki nie są jej straszne. Posiada ona najbardziej paraboliczne ugięcie ze wszystkich wymienionych dzięki czemu daje największą frajdę z holu, dając jednocześnie komfort, że unikniemy spinki ryby zapiętej "za skórkę". Moim zdaniem jest to ideał wędki kleniowej.

5. Shimano Sedona Chub Specialist 299cm/5 - 15g. Wędka, która jest absolutną nowością i miałem ją nad wodą tylko raz. Zmieni się to jednak w tym sezonie, bo mam zamiar całą tegoroczną wiosnę spędzić właśnie z tym kijem w ręku. Po pierwszych dosłownie kilku rzutach sprawia wrażenie bardzo solidnie wykonanej i dobrze skonstruowanej pod swoje zadania. Rzucanie małymi woblerkami nie sprawia dużego problemu, choć najbardziej komfortowo łowi się raczej od tych 3 gramów w górę. Więcej nie będę się rozpisywał, ale nie omieszkam podzielić się z wrażeniami znad wody jak tylko ją solidnie przetestuję.

Wędki na klenie

To by było na tyle jeżeli chodzi o wędki do połowu kleni i jazi. Powinienem też wspomnieć, że musisz drogi czytelniku pamiętać o tym, że wybór kija to sprawa dosyć indywidualna i zależy od wielu czynników m.in takich jak wielkość rzeki, wielkość stosowanych przynęt czy, a może przede wszystkim preferencje wędkarza. Moje podpowiedzi są w miarę uniwersalnymi wędkami na większość średnich i większych rzek w Polsce i nie tylko, ale nie będę się upierał jeżeli ktoś uzna, że krótszym kijem łowi mu się lepiej. Pamiętaj o tym dokonując zakupu. Co do samego zakupu, to nie zapominaj również, że zawsze możesz zadzwonić lub napisać do naszego sklepu i zapytać o poradę. Zawsze bardzo chętnie odpowiemy na wszystkie pytania odnośnie samych wędek jak i ich zastosowania. Kończę już mój wywód, ale to nie znaczy, że tylko wędki są ważne podczas kompletowania sprzętu na klenie i jazie. Jest mnóstwo innego ekwipunku, na który warto zwrócić uwagę przygotowując się na wiosenne klenie. O innych elementach wyposażenia wspomnę w kolejnych wpisach na naszym blogu, dlatego koniecznie zaglądajcie do nas nie tylko na zakupy ;)

PS. Tutaj znajdziesz nasze kleniowe przygody, gdzie możesz zobaczyć w akcji niektóre z opisywanych wędek

1. Wiosenne Klenie//Duże klenie na spinning - tutaj

2. Jak złowić klenia i jazia wiosną? - tutaj

Pozdrawiam Łukasz Myśliwiec

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel